post cover

Czy kremy spłycające zmarszczki podziałają na lwią zmarszczkę?

Lwia zmarszczka bardzo wielu kobietom dosłownie spędza sen z powiek. Bruzda występująca między brwiami z całą pewnością nie dodaje uroku, a w tym miejscu należy też wspomnieć, że jej wygładzenie jest niezwykle trudne. Czy kremy spłycające zmarszczki okażą się przydatne w przypadku tak głębokiego i wyraźnego załamania skóry?

Lwia bruzda, bardzo często określana też mianem zmarszczki gniewu, powstaje na skutek skurczy mięśni odpowiedzialnych za inicjowanie ruchów mimicznych twarzy. Do wystąpienia pionowych deformacji pomiędzy brwiami przyczyniamy się za każdym razem, gdy marszczymy czoło. Warto zaznaczyć, że problem ten nie dotyczy wyłącznie kobiet dojrzałych.

Pionowa bruzda między brwiami jest jedną z najwcześniej pojawiających się deformacji mimicznych, a wraz z upływem lat jej głębokość ulega powiększeniu. Aby móc uchronić się przed nieestetycznymi załamaniami, należy zadbać o odpowiednią pielęgnację cery. Kremy spłycające zmarszczki mogą nie poradzić sobie z głębokimi deformacjami, jednak stosowane już we wczesnym stadium rozwoju bruzdy, przyczynią się do spłycenia lub nawet całkowitego wygładzenia problematycznego obszaru.

W zwalczaniu lwiej zmarszczki liczą się nawilżanie i regeneracja

Nie każdy krem wygładzający zmarszczki okaże się skuteczny w walce z lwią bruzdą. Aby można było mówić o właściwym wygładzaniu tego typu deformacji, należy zadbać o dwie rzeczy – dogłębne nawilżenie i regenerację skóry.

Doskonałym wyborem okażą się kremy z zawartością kwasu hialuronowego.  Składnik ten odpowiada za wiązanie cząsteczek wody na poziomie naskórka, dzięki czemu chroni cerę przed utratą wilgoci, sprzyja tworzeniu nowych komórek i regeneracji naskórka. Kwas hialuronowy jest zatem składnikiem niezwykle pożądanym w walce z lwią zmarszczką, należy jednak pamiętać, że aplikowany w formie kremu nie dociera do głębokich partii skóry, a na widoczny efekt wygładzenia trzeba poczekać minimum trzy miesiące.

Występowanie lwich zmarszczek ma bezpośredni związek ze zmniejszoną produkcją włókien kolagenowych. Wybierając krem na zmarszczki warto zatem zwrócić uwagę na deklarowaną przez producenta zawartość kolagenu. Należy jednak wiedzieć, że składnik aktywny musi docierać do głębokich partii naskórka, a nie każdy kolagen wykazuje taką zdolność. W tym przypadku niezwykle istotny jest rozmiar cząsteczki. Najlepszym wyborem będą zatem kremy z zawartością kolagenu rybnego, mikrokolagenu lub tropokolagenu.

Składnik, które wykazuje bardzo dużą skuteczność w walce z lwią zmarszczką są peptydy. Bioaktywne aminokwasy z grupy neuropeptydów wykazują działanie zbliżone do botoksu – docierając do głębokich warstw skóry, rozluźniają komórki mięśniowe i w ten sposób zmniejszają ich napięcie. Z kolei peptydy sygnałowe działają pobudzająco, co skutkuje stymulacją produkcji kolagenu i elastyny. Związki te pełnią też rolę nośnika dla innych substancji aktywnych (peptydy transportowe), pozwalając wniknąć składnikom do głębokich partii skóry.

Kiedy warto zdecydować się na zabieg?

Widoczne rezultaty powinny pojawić się po około trzech miesiącach regularnego stosowania kremów. Jeżeli po tym czasie lwia zmarszczka nie uległa spłyceniu lub wręcz pogłębiła się, warto rozważyć możliwość skorzystania ze zdobyczy medycyny estetycznej [przeczytaj o innych metodach].

Wśród najczęściej wykonywanych zabiegów bardzo dobrą opinią cieszy się iniekcja botoksu i kwasu hialuronowego. Toksyna botulinowa odpowiada za rozluźnienie mięśnia, którego skurcze doprowadzają do marszczenia skóry w obszarze między brwiami. Kwas hialuronowy jest natomiast odpowiedzialny za wypełnienie załamań. Efekt takiego zabiegu pozostaje widoczny nawet przez kilkanaście miesięcy.